Na głodnych i zmęczonych tańcem pałuczan czekały smaczne, regionalne potrawy. Podobnie jak w Wielkopolsce, żninianie umiłowali sobie najbardziej potrawy z ziemniaka. Odzwierciedlenie tego możemy znaleźć nawet dzisiaj w kuchniach naszych babć i mam. Jadłospis mieszkańca Pałuk był mocno związany z porą roku, która obecnie panowała. W okresie żniw pieczono chleby, jadano mięso, a w okresie wiosennym jadano zupy z dostępnych wówczas składników.
Do dzisiaj występują potrawy, których nazwę zawdzięczają gwarze pałuckiej i zadomowiły się w pałuckiej kuchni, np.: parzycha (zupa z młodej białej kapusty), pyry z gzikiem (ziemniaki z twarogiem rozpuszczonym w śmietanie lub mleku), szare kluchy z kiszoną kapustą, czy też ogórki kiszone z marchwią, bez których nie obędzie się dzisiaj niedzielny obiad.
Pałuckie przepisy można znaleźć w książce Krzysztofa Leśniewskiego pt. "Kuchnia Pałucka" - żnińskiego kucharza i miłośnika Pałuk oraz w książce pt. „Smaczne Pałuki" wydanej przez gminę Żnin.
![67199695_2259164090798179_7514269309846159360_ojpg [2046x1362] 67199695_2259164090798179_7514269309846159360_ojpg [2046x1362]](https://cms-v1-files.idcom-jst.pl/sites/929/cms/zdjecia/orign/67199695_2259164090798179_7514269309846159360_o.jpg)
